Miesiąc: Lipiec 2017

20.07.2017 – Lotnisko

Obudziła nas silna burza. Tego prawdę mówiąc się nie spodziewaliśmy, ale na szczęście już przed śniadaniem nie było śladu po deszczu i mogliśmy spokojnie ruszyć do Leszna.

Na miejscu czekał na nas przewodnik z Aeroklubu Leszczyńskiego, który w bardzo ciekawy sposób opowiadał nam o lotach szybowcowych, samolotach i wszystkim co związane z pracą na lotnisku. Sądząc po ilości pytań, u wielu z nas obudziły się marzenia o swobodnym locie szybowcem. Okazuje się, że taka przyjemność nie jest szczególnie droga (100-120 zł), a może dostarczyć niezwykłych emocji – gorąco polecamy jako prezent, również dla starszych dzieciaków.

Po zwiedzeniu hangaru, poszliśmy do tunelu aerodynamicznego, gdzie mogliśmy obserwować prawdziwą magię – loty w zamkniętym pomieszczeniu. To zrobiło na nas chyba największe wrażenie.

Dodatkową atrakcją okazała się wizyta dziennikarki z portalu leszno24.pl, która opublikowała krótki artykuł na temat naszej wizyty.

Po obiedzie poszliśmy na plażę, bo pogoda zrobiła się wręcz nieznośna. Chyba znowu idzie burza, bo było gorąco i duszno.

Pod wieczór chłopacy poszli stoczyć kolejny nierówny bój z „miejscowymi” na boisku szkolny, a część dzieciaków bawiła się na placu zabaw.

Na dobry sen udało się nam jeszcze obejrzeć awans Kolejorza do następnej rundy eliminacji Ligi Europy.

 

19.07.2017 – Jagoda

Na taki dzień czekaliśmy cały lipiec – pięknie, słonecznie, upał prawie nie do wytrzymania. Prawie, bo jak ma się pod nosem jezioro, to dzień natychmiast staje się lepszy. Od rana, aż do obiadu wylegiwaliśmy się więc na plaży, kilkukrotnie wchodząc do wody, aby się ochłodzić. To było bardzo dobre przedpołudnie.

Po obiedzie ekipa, która wczoraj wieczorem wspięła się na platformę widokową, miała „wolne” i spędziła czas w swoim gronie, pod opieką pani Julii. Pozostała część ruszyła przekonać się na własne oczy, jak piękny widok można ujrzeć ze szczytu Jagody.

Po kolacji część dzieciaków poszła na boisko, kolejna ekipa ruszyła na rowerach na krótką wycieczkę po Osiecznej, a reszta została w schronisku i skorzystała z możliwości słodkiego nicnierobienia.

Jutro jedziemy do Leszna, mamy nadzieję, że pogoda dopisze, bo prognozy są niepewne.

PS. Kilka zdjęć z dzisiaj pojawi się dopiero po 22:00.

18.07.2017 – Nenufar

Co to był za dzień!

Myślę, że zdjęcia powiedzą same za siebie, ale warto wspomnieć, że byliśmy dzisiaj w klubie Nenufar w Kościanie, w którym spędziliśmy pięć i pół godziny. W tym czasie pływaliśmy na tratwie z piratami, tańczyliśmy wokół indiańskiego totemu, rozwiązywaliśmy zagadki pod egipskimi piramidami, pływaliśmy na kajakach, jedliśmy kiełbaski z ogniska i lody w tawernie, biegaliśmy po placu zabaw, również 6 metrów nad ziemią. Było fantastycznie!

Po powrocie wyskoczyliśmy jeszcze na plażę, na szybką kąpiel. Teraz dzieciaki odpoczywają po obiadokolacji, a najstarsza część zbiera jeszcze siły na ostatni dzisiaj punkt programu – nocne wejście na platformę widokową. Planowany powrót o godzinie 23:00 🙂

Jutro głównie plażing-smażing, ale postaramy się znaleźć siły popołudniu na wycieczkę, chociaż po dzisiejszych wyczynach, może nie być lekko.

17.07.2017 – Kulinarny

Poranek przywitał nas ulewą. Byliśmy na to przygotowani, ale jednak zasypialiśmy z cichą nadzieję, że nie będzie tak źle.

Do godziny 10:30 prowadziliśmy z dziewczynkami zajęcia plastyczne, a z chłopcami gry integracyjne w świetlicy. Jak tylko przestało padać, rozpoczęliśmy konkurs kulinarny. Dzieciaki podzielone na grupy przygotowywały sałatkę, pizzę, ciasta i pierogi – wszystko wyszło naprawdę smacznie.

Po ciszy poobiedniej i skonsumowaniu efektów prac kuchennych, udaliśmy się na plażę, co jeszcze rano wydawało się niemożliwe. Nad jeziorem graliśmy w dwa ognie, starszyzna starła się w zapasach, a na koniec wskoczyliśmy na ponad 20 minut do wyjątkowo ciepłej wody.

Przed ciszą nocną poszliśmy na dwór – część chłopaków rozegrała mecz z „miejscowymi” (przegrany 7:3…), część dzieci poszła na plac zabaw, reszta wybrała swobodną zabawę w schronisku.

Jutro ruszamy do Nenufaru, gdzie spędzimy większość dnia, który zapowiada się wspaniale.

Na zakończenie, mam wielką prośbę do rodziców. Tu na miejscu robimy wszystko, żeby dzieci spędziły czas nie tylko ciekawie, ale przede wszystkim bezpiecznie. Jeżeli mają Państwo jakieś wątpliwości, co do którejś naszej decyzji czy zalecenia, prosimy o kontakt telefoniczny z nami, bo niestety część dzieciaków będzie korzystała z Państwa jako instytucji odwoławczej, nawet przy tak błahych i oczywistych sprawach jak wieczorna kąpiel, bo zabawie w piasku 🙂